Na dziś mam garść zdjęć z drugiego dnia wiosny. Dzień wcześniej “somsiad” postanowił zgolić działkę z brzóz, więc nasza zielona ściana za altanką niestety zniknęła. Poza tym kilka dni później wiosna rozkręciła się trochę za bardzo. Tak bardzo, że musiałam szukać cienia, żeby porobić w ogrodzie 😰 Na szczęście już się ochłodziło i nacieszę się jeszcze krokusami. No i trzymam kciuki za moją magnolię, która już otwiera pąki, a w prognozie niestety -2.