Dzień dobry! Lipiec się zaraz skończy, a ja mam zaległe zdjęcia z czerwca. Niestety wolne wieczory w tym roku pozostają tylko w sferze marzeń, to i bloga nie ma kiedy ogarnąć. Ale jestem i wrzucam zdjęcia, najpierw z okolic 20 czerwca a później z początku lipca.
Jeden z moich ulubionych – bodziszek himalajski Patricia.
Tiarella ładnie rośnie.
Krzewuszka candida urosła ogromna i w tym roku pięknie zakwitła.
Lnica purpurowa, niestety sadzonka ze zdjęcia prawie padła. Może cud się zdarzy i przetrwa.
Rabata z szałwią do przerobienia. Krwawniki w tym roku wypadły wszystkie, po wycięciu szałwii zostały same czosnki i wygląda to słabo.
Naparstnic w przyszłym roku będzie więcej.
Jako pierwsza z róż zakwitła Queen of Sweden.
Piękność w donicy – Eisvogel.
Cudowny powojnik Hagley Hybrid powędruje jesienią do gruntu, tak jak i róże z donic.
Mariatheresia.
Olivia Rose.
Comte de Chambord.
Cudna jasnofioletowa szałwia.
Gertrude Jekyll
Minerva
Maki Amazing Grey
Geoff Hamilton
Abraham Darby
Stephanie Baronin zu Gutenberg na początku kwitnienia miała dziwny kolor.
Clematis Arabella.
Maki Pandora, bez zachwytu.
Floksy Drummonda Creme Brûlée.
Róża Angela.
Maki Mother of pearls.
Boscobel
Schone Maid
Hans Gonewein Rose
Eisvogel
Ballerina
Pięciornik Nepalski
A teraz kolejne upały a w zapasie już zdjęcia z dalszej części lipca, ale kiedy mi się je uda zrzucić, tego nie wie nikt 😉