Rośliny ogrodowe z własnej uprawy

Że porwę się na uprawę roślin z nasion w tym roku – wiedziałam już od dawna. Są to moje pierwsze tego typu doświadczenia, z nasion póki co siałam jedynie kwiaty do doniczek na balkonie. Jeśli wyjdzie mi z tego chociaż kilka sadzonek będę niesamowicie szczęśliwa.

Pewniakiem były trawy ozdobne, więc do koszyka w sklepie internetowym wpadła kostrzewa sina, trawa pampasowa, miskant chiński i ostnica piórkowata,z której niestety chyba nic nie będzie, bo w swojej niewiedzy zamiast niej powinnam była kupić ostnicę mocną. Ostnica piórkowata niestety ma bardzo dziwne wymagania co do siewu.

Następnie wybrałam znane mi mniej lub więcej kwiaty, żeby mieć czym obsadzić rabatki: kocimiętka niebieska, szałwia omączona, żurawka krwista, gipsówka wiechowata, bratek rokoko, kapusta ozdobna i orlik.

Oczywiście nie mogło zabraknąć i warzyw, do rozsady posiałam sałatę, pomidorki koktajlowe i szczypiorek. Reszta warzyw i kwiatów już do wysiania do gruntu, ale to na przełomie kwietnia i maja. Pomidorki pięknie wzeszły jako pierwsze a następnie padły, może jakaś sadzonka się uchowa 🙁

Czeka mnie niezła zabawa z pikowaniem tego towarzystwa.

Ale to nie koniec mojego domowego przedszkola 🙂

W lidlu moją uwagę przykuły kapersy z tawułkami, mam już 2 na ogrodzie i bardzo je lubię. Skoro więc mogę mieć tawułkę z kapersa za 4,50zł, zamiast sadzonki za 20zł? Biorę! Najpierw ostrożnie zakupiłam 2 tawułki i irysy, widząc jednak, że rosną zakupiłam jeszcze inne byliny. Jeśli taki sposób uprawy się sprawdzi, to z pewnością co rok będę inwestować w takie kapersy, bo jednak gotowe rośliny w większych ilościach to ogromny wydatek. Widzący wystające pędy z woreczków posadziłam korzonki do doniczek.

Tawułki w 3 kolorach

Hosty

Piwonie

Nieznane mi dziwadło – trójsklepka, ale kwiaty wydały mi się ciekawe 🙂

Irysy

Orliki

Poniżej zaś szkodnik, nie dajcie się zwieść niewinnemu spojrzeniu, wprawne oko zauważy, że szkodnik już zdążył zanurkować w doniczkach 🙂

A tak teraz prezentuje się nasz, ekhem, “ogród”. Obraz nędzy i rozpaczy, jednak wierzę, że już w tym roku zacznie się przeistaczać w naszą zieloną oazę 🙂

MIAUDOMEK